Szata Ziemi - nasi bracia „najmniejsi”
Hanna Świątkowska
Rośliny. Żyjemy wśród nich, otaczają naszą codzienność, są nierozerwalną częścią naszego świata. Organizmy wszechobecne, wszechstronne i zazwyczaj samowystarczalne. A także niezbędne w trwałym cyklu Życia - bardziej, niż o tym pamiętamy w codziennej pogoni za czasem...
To one stanowią większość pożywienia, od chleba codziennego lub owoców w sadzie lub lesie poczynając, przez całą gamę przypraw (smakowych i zapachowych), aż po wyrafinowane kulinarne „symfonie".
Od dawien dawna dostarczały - i tak jest nadal - surowców na tkaniny, barwniki, wyroby codziennego użytku. Zresztą różnorodność kształtów i barw to wspaniała artystyczna inspiracja. Dla wszelkich twórców... Same w sobie stanowią ozdobę, pojedynczo albo jako bukiety, kompozycje, ogrody.
Zawarta
w nich moc, ta prawdziwa, ale i mityczna sprawia, że świat roślin
jest stale obecny w emocjonalnym, uczuciowym i duchowym życiu
człowieka. Wielowiekowe nieraz trwanie prastarych drzew jest źródłem
szacunku, nawet kultu. Symbolika korzeni, konarów, trwałości
poprzez zmienność pór roku znajduje jakieś, choćby niewielkie
miejsce w życiu emocjonalnym niemal każdego. Piękno,
barwy i „mowa" kwiatów to osobny rozdział wielu kultur.
Ta sama różnorodność zawartych w roślinach związków, która stanowi o ich wartości odżywczej i smakowej, jest powodem, dla którego od prawieków używano ich w celach medycznych. Wzmianki o lekach roślinnych pochodzą z czasów tak dawnych jak pismo. Ale faktycznie „fito medycyna" jest znacznie starsza. Udokumentowane działania lecznicze przy pomocy środków roślinnych sięgają plejstocenu - 35 tysięcy lat wstecz! A i „współczesna" medycyna nie istniałaby bez pierwowzorów naturalnych, w ogromnej mierze - roślinnych...
Rośliny
znacznie bardziej niż zwierzęta - i to nie tylko we
współczesności - stanowią integralną część ludzkiego życia.
Mówiąc „środowisko naturalne" mamy zazwyczaj na myśli pola,
lasy, łąki - słowem skupiska roślin. Warunki geologiczne,
klimatyczne, a nawet zwierzęta w powszechnym odczuciu są
drugoplanowe.
Rośliny po prostu są. Stabilne i pozornie niezmienne. Nie istnieje ekosystem bez roślin. Wypełniając przestrzeń, tworzą ciągle zmienny, różnorodny klimat. Zresztą - bez roślin życia w ogóle by nie było! Nie w znanej nam postaci... Ich jedyna w swoim rodzaju zdolność „natleniania" powietrza stanowi warunek konieczny dla przetrwania wszystkiego, co tlenem oddycha. Ludzi rzecz jasna - także!
Dość
powiedzieć, że samo tytułowe określenie „szata ziemi"
kojarzone jest właśnie z roślinnością. Nie przypadkowo!
Ową
„szatą" mogłaby być np. warstwa atmosfery. Albo obszary
wodne, zajmujące większą część naszej planety. Zaś w coraz
bardziej zurbanizowanym, ugłaskanym świecie - także ślady
ludzkich działań. Miasta, ciągi komunikacyjne, wszelkie ślady
cywilizacji. Nie tylko współczesnej...
A
jednak właśnie świat roślin stał się synonimem „ubioru
Ziemi". Nie tylko, jak sądzę, dzięki różnorodności, barwom i
kształtom. W ogólnym rozliczeniu Życia - całego jego cyklu -
roślinność jest ogniwem absolutnie niezbędnym. Poczynając od
mikroorganizmów, przez cały świat porostów, traw, a kończąc na
monumentalnych saguaro, wiekowych oliwkach i majestatycznych
cedrach.
Wartości
i przydatności roślin nie da się przecenić. Natomiast ich
wszechobecność i dostępność, a także fakt, że nie są w stanie
porozumiewać się z nami (przynajmniej w dostępny dla człowieka
sposób) sprawiają, że postrzegamy je często jak elementy
krajobrazu. Przedmioty... A przecież to takie same jak zwierzęta
lub ludzie istoty żywe!
Odbierają
i wysyłają impulsy, mogące świadczyć o zdolności odczuwania. Są
wrażliwe - na temperaturę, brak lub nadmiar wody - ale także
na dźwięki, dotyk, emocje. Zasługują na szacunek, uwagę, troskę.
Na to, by dostrzegać i cenić wszystko, czym są w stanie nas
obdarować!
Roślinom zawdzięczamy życie w znanej nam i cenionej przez człowieka formie. Być może pora, by przypomnieć sobie o tym prostym fakcie? I nie traktować świata roślin przedmiotowo - a dostrzec i uszanować jego niepowtarzalną, często unikalną wartość?
Będąc zielarką, mam w roślinach stałych, niezawodnych sprzymierzeńców. Wiem ile umieją zdziałać, także dla nas, jeżeli korzystamy z nich mądrze. Uczmy się tego. Warto!

2011-10-29, 12:52